Aktualności

Subskrybuj

Oświadczenie
captcha 

W Łodzi trwają prace nad zmianami w statucie miasta, które mają ułatwić korzystanie z mechanizmu obywatelskiej inicjatywy uchwałodawczej. Jest to już druga taka próba - poprzednie starania podjęte przez łodzian zgromadzonych wokół inicjatywy "Łodzianie decydują" zostały odrzucone w 2010 roku z przyczyn formalnych

Czym jest obywatelska inicjatywa uchwałodawcza, co warto w niej poprawić

Obywatelska inicjatywa uchwałodawcza to prawo mieszkańców do tego, aby po zebraniu odpowiedniej liczby podpisów pod przygotowanym przez siebie projektem, projekt ten mogli wnieść do porządku obrad rady miejskiej. Zgodnie ze statutem naszego miasta prawo do wniesienia własnego projektu mają:

  • przewodniczący rady, 
  • komisje rady, 
  • radni, 
  • prezydent miasta
  • oraz grupa co najmniej 6 000 mieszkańców posiadających czynne prawo wyborcze i wpisanych do stałego rejestru wyborców.

Może wydawać się, że 6.000 osób posiadających czynne prawo wyborcze i wpisanych do rejestru wyborców w Łodzi to niedużo. Wbrew pozorom poziom 6.000 podpisów to jeden z najwyższych wymogów w Polsce jeżeli chodzi o poparcie dla obywatelskiej inicjatywy uchwałodawczej.

MIASTO


LICZBA MIESZKAŃCÓW


WYMAGANA LICZBA PODPISÓW


STOSUNEK LICZBY PODPISÓW DO LICZBY MIESZKAŃCÓW

Tomaszów Mazowiecki

65 818

50

~ 0,07 %

Toruń

205 312

150

~ 0,07 %

Szczecin

405 606

400

~ 0,10 %

Kalisz

106 664

200

~ 0,19 %

Gdynia

247 324

500

~ 0,20 %

Słupsk

96 655

400

~ 0,40 %

Bydgoszcz

356 177

1000

~ 0,28 %

Rzeszów

178 227

500

~ 0,28 %

Opole

125 710

500

~ 0,40 %

Sopot

38 141

200

~ 0,52 %

Katowice

306 826

2000

~ 0,65 %

Białystok

295 198

2000

~ 0,67 %

Łódź

737 098

6000

~ 0,83 % 

Warszawa

1 720 398

15000

~ 0,87 %

Płock

126 061

3000

~ 2,43 %

Jak widać wymagane poparcie dla obywatelskiego projektu uchwały w Łodzi wynosi 0,83% liczby mieszkańców, co czyni Łódź jednym z najbardziej "zaporowych" dla obywatelskiej inicjatywy uchwałodawczej miast w naszym kraju. Tylko w Warszawie z jej 0,87% i w Płocku z 2,43% proporcja ta jest większa niż u nas.

Warto przy tym zauważyć, że w wyborach samorządowych w 2010 roku na "najpopularniejszego" radnego głosowały 4833 osoby. Mandat radnego Rady Miejskiej otrzymały także osoby, które dostały się z poparciem 918, 857 - a nawet 553 głosów. To znacznie mniejsze poparcie, niż jest wymagane do wprowadzenia pod obrady rady obywatelskiej inicjatywy uchwałodawczej - każdy radny zaś (zgodnie ze statutem) ma prawo do zgłoszenia własnego projektu uchwały.

Oczywiście zgłoszenie projektu uchwały nie jest równoznaczne z obowiązkiem jej przyjęcia przez radnych - ci w dalszym ciągu mają prawo daną uchwałę poprzeć lub ją odrzucić. Wydaje się zatem, że warto jeszcze raz przemyśleć możliwość obniżenia progu 6.000 podpisów.

Błędy formalne

Zgłoszony przez mieszkańców w 2010 roku projekt obniżenia wymaganej liczby głosów do 1.000 - nie został odrzucony z przyczyn merytorycznych. O losie projektu, pod którym udało się wówczas zebrać 6.000 podpisów, zadecydowały błędy formalne, które znalazły się w przygotowanym projekcie uchwały. Rozwiązaniem, które ułatwiłoby przygotowanie projektu mieszkańcom, może być uprzednia "kontrola" zgodności projektu z zasadami techniki prawodawczej, czyli zbiorem zasad mówiących o tym, jak należy tworzyć akty prawne. W projekcie zmian, przygotowanym przez inicjatywę "Łodzianie decydują" we współpracy z radnymi zasiadającymi w komisji statutowej rady miejskiej, znalazły się zapisy umożliwiające wystąpienie o taką opinię, dzięki której ryzyko odrzucenia projektu na późniejszym etapie zostanie zminimalizowane. Jest zatem szansa, że sytuacja z 2010 roku szybko się nie powtórzy.

Ramy prawne

Jednym z mankamentów obecnie funkcjonujących rozwiązań, dotyczących obywatelskiej inicjatywy uchwałodawczej, jest brak ram czasowych. Skonkretyzowanych rozwiązań brakuje zarówno po stronie urzędu (ile czasu ma przewodniczący rady miejskiej na przekazanie obywatelskiego projektu uchwały do prezydenta? ile czasu mają urzędnicy, aby sprawdzić ważność zebranych podpisów?), brakuje również uregulowań czasowych dla działań mieszkańców (ile czasu można zbierać podpisy pod inicjatywą? czy podpisy zebrane rok lub dwa lata wcześniej nadal są ważne?). Projekt zmian w statucie miasta dotyczący obywatelskiej inicjatywy uchwałodawczej wychodzi naprzeciw tym wątpliwościom, nadając procesowi uchwałodawczemu wyraźne ramy prawne.

Projekt (nie)obywatelski

Niejednokrotnie zdarza się, że wprowadzony do porządku obrad projekt uchwały - zanim zostanie ostatecznie przegłosowany - ulega znacznym modyfikacjom.

Zgodnie z obecnie obowiązującymi zasadami "najpóźniej w głosie podsumowującym dyskusję projektodawca może wycofać projekt uchwały bez zmiany porządku obrad". Podsumowanie dyskusji jest to część prac nad projektem uchwały, która poprzedza wystąpienie przedstawiciela komisji uchwał i wniosków, który z kolei prezentuje propozycje zmian zgłoszone do projektu. Oznacza to więc, że obywatelski projekt uchwały mógłby zostać wycofany przed poznaniem ostatecznego kształtu uchwały - wszak zaproponowane w czasie dyskusji radnych zmiany mogą wprowadzić poprawki do projektu podnoszące jego jakość lub takie, które zupełnie zmienią jego pierwotny sens. Czy w tym drugim przypadku można byłoby mówić nadal o obywatelskim charakterze uchwały?

Mieszkańcy są przy tym - jako podmiot zbiorowy - w pewnej szczególnej sytuacji. Zgłoszenie przez nich samych jakiejkolwiek propozycji zmian wymagałoby ponownego zebrania wymaganej liczby podpisów (6.000 lub - jeśli zmiany wejdą w życie - 1.000), aby uzyskać taką samą "moc" jak radny czy prezydent miasta.

Rozwiązaniem mogłoby być wprowadzenie zapisu umożliwiającego wycofanie obywatelskiego projektu uchwały po przegłosowaniu wszystkich poprawek, bezpośrednio przed głosowaniem za przyjęciem uchwały wraz z przyjętymi poprawkami. Jest to de facto jedyny moment, w którym znana jest ostateczna treść projektu uchwały. Propozycja takiego zapisu również znalazła się w projekcie, nad którym trwają aktualnie prace.

Co, gdzie, kiedy?

Prace nad projektem uchwały komisji statutowej rady miejskiej, zmieniającej statut miasta w zakresie obywatelskiej inicjatywy uchwałodawczej, są już na ukończeniu. Zgodnie z zapowiedzią przewodniczącego komisji, radnego Pawła Bliźniuka, projekt 26 maja ma ponownie trafić do porządku obrad komisji, zaś 4 czerwca zostanie wprowadzony do porządku obrad sesji rady miejskiej.

Być może ta wyjątkowa w polskiej historii data będzie także przełomowa dla Łodzi.

{jg}

Zobacz też: