Pomnik i skwer im. Lecha Kaczyńskiego - Platforma Obywatelska chce zorganizować plebiscyt a Prawo i Sprawiedliwość mówi, że nie bo to rodzi niepokoje społeczne

altTematem, który w ostatnim czasie zdaje się zajmować dużo miejsca w łódzkich mediach jest inicjatywa części radnych łódzkiej Rady Miejskiej, aby zmienić nazwę skweru przy placu Komuny Paryskiej oraz postawić pomnik byłego Prezydenta RP. W tym temacie za sprawą łódzkich radnych Platformy Obywatelskiej pojawił się wątek konsultacji - chcieli oni, aby kwestia postawienia pomnika oraz nadania nazwy skwerowi została poddana konsultacjom społecznym. Jako żywo przypomina to inną inicjatywę z marca 2012 roku - konsultacje projektu uchwały Rady Miejskiej w Łodzi w sprawie przeniesienia pomnika Juliana Tuwima.  W tym kontekście warto ponownie przypomnieć, że głosowanie to nie są konsultacje.  Konsultacje społeczne mają na celu przedstawienie oraz wyjaśnienie konsultowanej kwestii, a następnie zebranie opinii i uwag na dany temat, nie zaś wybranie jednego z dwóch możliwych rozwiązań danej sytuacji.

Inną sprawą jest odpowiedź, jaką na tę propozycję udzielił jeden z radnych Prawa i Sprawiedliwości, będący inicjatorem proponowanych zmian.

- Nie ma lepszej konsultacji niż zebranie środków finansowych na budowę pomnika - odparł Adamczyk. Inicjator nie chce konsultacji bezpośrednich z mieszkańcami, bo - jego zdaniem - mogłyby być upolitycznione. - Nie chciałbym, żeby ucierpiał majestat Rzeczpospolitej - powiedział radny.

Po pierwsze naprawdę trudno zgodzić się z poglądem, że dyskusję, wymianę myśli oraz wspólne wypracowywanie rozwiązań w ważnych dla miasta kwestiach można zastąpić formą zbiórki publicznej (a nawet więcej - być najlepszą formą konsultacji). Takie stanowisko może świadczyć o zupełnym niezrozumieniu formuły konsultacji społecznych, które służą budowaniu kapitału społecznego całej wspólnoty samorządowej, nie zaś jedynie grupy bezpośrednio zainteresowanej realizacją jakiegoś zadania. Po drugie zaś - w odniesieniu do argumentu o "upolitycznieniu" konsultacji społecznych - pamiętać należy, że każda sprawa publiczna jest ze swej natury sprawą polityczną, zarówno w zakresie pojęciowym słowa "politics", jak i "policy", dlatego nie powinien być to argument przeciwko przeprowadzaniu konsultacji społecznych z mieszkańcami "w wypadkach przewidzianych ustawą oraz w innych sprawach ważnych dla gminy".

{mp}

Polecamy także: