W Łodzi po raz kolejny może zmienić się zasięg strefy płatnego parkowania. Jednak według propozycji ma ona zostać zmniejszona a nie powiększona

Na najbliższej sesji Rady Miejskiej w Łodzi (27 grudnia 2013 r.) radni mają rozpatrzyć "projekt uchwały zmieniającej uchwałę w sprawie ustalenia strefy płatnego parkowania pojazdów samochodowych na drogach publicznych w Łodzi oraz opłat za parkowanie w tej strefie i sposobu ich pobierania – druk nr 375/2013" 

W projekcie czytamy, że strefa płatnego parkowania ma obowiązywać w dotychczasowym kształcie z wyłączeniem:

  1. północnej strony ul. Wróblewskiego (między ul. Wólczańską a al. Politechniki) - po to, aby zapewnić miejsca w stylu "parkuj i jedź", dla kierowców chcących dojechać do centrum Łodzi komunikacją zbiorową; 
  2. 10 miejsc parkingowych przy al. Piłsudskiego przed budynkiem Urzędu Marszałkowskiego (na zdjęciu obok) - co "wynika z potrzeb służbowych urzędu, w tym pełnienia funkcji reprezentacyjnych dla województwa" (jak czytamy w uzasadnieniu do uchwały); 
  3. ul. Małej oraz placu Barlickiego - bezpłatne miejsca parkingowe na tym obszarze mają "korzystnie wpłynąć na rozwój małej przedsiębiorczości w Łodzi oraz usprawnić dostęp mieszkańców Łodzi do targowiska". Wyłączenie miejsc parkingowych ze strefy płatnego parkowania przy Zielonym Rynku (potoczna nazwa rynku przy pl. Barlickiego) nastąpiła na spotkaniu Reprezentacji Łódzkich Targowisk (w skład którego wchodzą cztery stowarzyszenia łódzkich kupców). 

Zmniejszenie wpływów do miejskiej kasy, z tytułu wyłączenia tych miejsc ze strefy płatnego parkowania, szacowane jest na około 63.000 zł rocznie.

Strata niewielka. Tylko czy w strefie płatnego parkowania chodzi o zarobek dla miasta? Nie!

Celem stref płatnego parkowania jest wymuszenie rotacji samochodów, tam gdzie miejsc parkingowych jest niewiele (Art 13B, ust 2 ustawy o drogach publicznych). Innymi słowy: opłata za parkowanie ma sprawić, że osoby, które chcą (lub muszą) coś załatwić w danej okolicy (w urzędzie czy na targowisku) będą mogły przyjechać samochodem, mieć go gdzie (legalnie) zaparkować, a następnie opłata ma ich zmotywować do odjechania, tak aby zwolnić miejsce dla następnych klientów.

Zmiany w zakresie strefy płatnego parkowania i wyłączenie z niej wyżej wymienionych ulic spowoduje najprawdopodobniej, że:

  • Ad1. Na bezpłatnych miejscach będą stawali pracownicy okolicznych biur oraz studenci Politechniki Łódzkiej, a nie kierowcy, którzy zdecydowali się na przesiadkę na tramwaj; 
  • Ad2. Na 10 miejscach przed Urzędem Marszałkowskim będą nadal parkować osoby z przepustkami Urzędu Marszałkowskiego a nie uczestnicy konferencji (w sumie 10 miejsc i tak za mało na taką okazję), a już obecnie te miejsca są w dyspozycji Urzędu (zabezpieczone pachołkami); 
  • Ad3. W okolicy Zielonego Rynku nie będzie większego dostępu do targowiska, bo bezpłatne miejsca będą najprawdopodobniej notorycznie zajęte - i to niekoniecznie przez klientów rynku. Klienci zaś nadal będą parkować na okolicznych chodnikach i trawnikach. 

Pytania jakie się nasuwają po przeczytaniu projektu zmian to:

  • Co z kupcami z ulicy Piotrkowskiej - czy dla nich także będzie wyłączona strefa płatnego parkowania (SPP)? 
  • Istnieje realne ryzyko tego, że na obszar wyłączony ze SPP przeniosą się wszyscy ci, którzy nie chcą płacić w okolicy za miejsce. Czy ktokolwiek będzie w stanie sprawdzić czy dany samochód należy do klienta targowiska albo do kierowcy, którzy przesiedł się na tramwaj?
  • Należy jednocześnie zapewnić parkowanie w obszarze wolnym od SPP w miejscach do tego wyznaczonych, szczególnie ze względu na bliskość ścisłego centrum. W projekcie uchwały nie ma jednak o tym mowy.
  • I cały czas aktualne pytanie: jak będą zabezpieczone miejsca nieprzeznaczone do parkowania, a znajdujące się w strefie (chodniki, trawniki)?

Warto przeczytać:

{km, mp}
{foto: hb}