Aktualności

Subskrybuj

Oświadczenie
captcha 

5 listopada odbyła się konferencja prasowa z udziałem prof. Jana Gehla. Konferencja dotyczyła zainteresowań profesora Jana Gehla - ożywiania centrów miast, ich rewitalizacji, aranżowania przestrzeni publicznych, tworzenia przyjaznych miejsc dla pieszych i rowerzystów, które to tematy były poruszane w kontekście Łodzi

Przy stole prezydialnym zasiedli Jan Gehl – architekt i urbanista, profesor Szkoły Architektury Królewskiej Duńskiej Akademii Sztuk, Hanna Zdanowska – Prezydent Miasta Łodzi, Marek Janiak – Architekt Miasta Łodzi, Paweł Starosta – Dziekan Wydziału Ekonomiczno - Socjologicznego Uniwersytetu Łódzkiego, Aleksandra Jewtuchowicz – Dyrektor Instytutu Gospodarki Przestrzennej Uniwersytetu Łódzkiego oraz Włodzimierz Adamiak – prezes Fundacji Ulicy Piotrkowskiej. Na sali obecny był także wiceprezydent Radosław Stępień, nie pojawił się zaś na niej anonsowany w materialne prasowym Marszałek Województwa Łódzkiego, Witold Stępień.


Prezydent Łodzi
Po wprowadzeniu wiceprezeski Fundacji Ulicy Piotrkowskiej, Ewy Boryczki, głos zabrała Prezydent Hanna Zdanowska. W swoim wystąpieniu podkreśliła wartość wizyty profesora Gehla w Łodzi oraz to, że nasze miasto stara się czerpać z dotychczasowej, bogato udokumentowanej działalności Gehla przy kształtowaniu przestrzeni publicznej. Kolejnymi osobami, które zabrały głos, byli Paweł Starosta oraz Aleksandra Jewtuchowicz, reprezentujący Wydział Ekonomiczno-Socjologiczny Uniwersytetu Łódzkiego. W swoich wypowiedziach skupili się również na wartości wizyty znanego naukowca, która to wartość ma nie tylko wymiar prestiżowy dla łódzkiego świata nauki, ale także niewątpliwą wartość merytoryczną dla kadry naukowej, studentów oraz dla mieszkańców Łodzi.

Fundacja ulicy Piotrkowskiej
Kolejnym prelegentem był Włodzimierz Adamiak, Prezes Zarządu Fundacji Ulicy Piotrkowskiej. Wskazał on na wysokie oczekiwania, jakie wiązane są z wizytą naukowca światowej sławy w Łodzi. Oczekiwania te związane są z przestrzenią publiczną miasta, która może zostać poddana ocenie fachowca, patrzącego “świeżym okiem” na nasze miasto. W. Adamiak zauważył także konieczność realizacji założeń, które przedstawiane są przez prof. Gehla - tworzenia miasta przyjaznego mieszkańcom, miasta “dla ludzi, nie dla samochodów”. Powiedział również, że jest ciekawy opinii profesora na temat dwóch kwestii: zagospodarowywania łódzkich podwórek (na ile powinny być one przestrzenią publiczną, na ile zaś prywatną) oraz ratowania bardzo ważnych przestrzeni publicznych, takich jak ulice Wschodnia czy Kamienna. Profesor Jan Gehl otrzymał od Prezesa FUP kostkę ze swoim imieniem i nazwiskiem, która zostanie wkomponowana w posadzkę ulicy Piotrkowskiej w ramach powstającego Pomnika Łodzian Nowego Millenium http://pomnik.piotrkowska.pl/ .

Jan Gehl
Po Włodzimierzu Adamiaku głos zabrał główny gość spotkania, profesor Jan Gehl. Swoją wypowiedź rozpoczął od stwierdzenia, że jego obecny, 24 godzinny pobyt w Łodzi to zbyt krótki czas, aby kompleksowo i profesjonalnie móc ocenić Łódź oraz wskazać na konkretne rozwiązania. Dodał jednak, że biorąc pod uwagę jego 50. letnie doświadczenie w pracy z tkanką miejską w miastach całego świata pozwala mu już teraz podzielić się pewnymi ogólnymi refleksjami. Wskazał on na fakt, że w dzisiejszym globalnym świecie miasta bardzo silnie konkurują ze sobą, wartością ich jest jakość życia, jaką potrafią zaoferować swoim mieszkańom. Obecny poziom globalizacji pozwala także na to, że wieści o miastach “dobrych”, “nadających się do zamieszkania” (livable), oferujących wysoką jakość życia szybko się rozchodzą i docierają do mieszkańców różnych zakątków świata. Ostatni z realizowanych przez niego oraz jego współpracowników projektów związany jest z Moskwą, która również ma aspiracje do bycia miastem przyjaznym ludziom; w związku z tym prof. Gehl oraz jego zespół przygotował dla tego miasta rekomendacje dotyczące koniecznych zmian. W tym miejscu odesłał do swojego wieczornego wykładu, w czasie którego będzie poruszał szczegóły dotyczące realizacji projektów w przestrzeniach miejskich takich miast jak Kopenhaga, Melbourne czy Nowy Jork. Zwrócił uwagę na fakt, że Kopenhaga rozpoczęła swoją przemianę już 50 lat temu, aktualnie zaś miasto to liczące 1,5 mln mieszkańców jest uważane za “najprzyjaźniejsze miasto świata” pod względem jakości życia. Drugie w tej kategorii miasto to australijskie Melbourne. Dodał także, że Kopenhaga jest obecnie jedynym miastem na świecie, które w 2009 roku przyjęło oficjalny dokument, mówiący o tym, że dąży do zdobycia pozycji miasta z najwyższą jakością życia. W 2011 r. rozpoczęła ona starania o zdobycie palmy pierwszeństwa w kategorii miast najprzyjaźniejszych rowerzystom.

Profesor Gehl zaznaczył, że obecna wizyta jest dla niego silnym sygnałem, że także Łódź chce obrać tę drogę i skutecznie realizować założenia stawiające na wysoką jakość życia oraz pogratulował obrania tego kierunku. Zauważa on w Łodzi determinację oraz chęć wprowadzania koniecznych zmian.

Po części wypowiedzi przyszedł czas na zadawanie gościom pytań.
Pierwsze pytanie skierowane do prof. Gehla od jednej z uczestniczego konferencji dotyczyło tego, czy uważa on, że Łódź jest miastem przyjaznym mieszkańcom - jeżeli zaś nie, czy ma szansę na zostanie nim.

Profesor Gehl odpowiedział, że jeżeli Moskwa ma szansę na zostanie miastem z wysoką jakością życia, to każde inne miasto na świecie także ma taką możliwość. Wskazał on na to, że jego zdaniem Łódź ma olbrzymi potencjał do bycia miastem przyjaznym ruchowi rowerowemu, czego dobrym wzorem może być Nowy Jork, realizujący aktualnie aktywną politykę na rzecz usprawnienia systemu komunikacji rowerowej w mieście. Dodał jednocześnie, że nie należy on do “lobby rowerowego”, jednak patrząc na miasto dostrzega on taki potencjał i aby rozwijać się w tę stronę.

Zwrócił jednocześnie uwagę na to, że samochody w Polsce są tańsze niż w Danii, jednocześnie zaś mamy ich więcej niż w Kopenhadze. Powiedział, że wyraźnie widać “polski romans” z samochodami oraz uważa, że jego zdaniem wymknął się on już spod kontroli. Kierowcy parkują samochody gdzie chcą i jego zdaniem w krajach postkomunistycznych “wygląda na to, że wolność od komunizmu to wolność parkowania samochodu gdzie się da”. Dodał, że 20 razy więcej samochodów to nie jest 20 razy więcej szczęścia, ale 20 razy więcej problemów, należy się więc w związku z tym poważnie zastanowić, czy jest to dobry kierunek i czy na pewno chcemy go kontynuować. Profesor Gehl zasugerował, aby zacząć stawiać na więcej przestrzeni dla mieszkańców przy ich domach, więcej drzew - i zastępowanie nimi kolejnych miesc parkingowych - żeby ludzie nie uciekali z miasta za każdym razem, kiedy chcą odpocząć. Takie rozwiązania służą także rodzinom, które chętnie przeprowadzają się w takie miejsca ze swoimi dziećmi. XXI wiek to wyraźny trend powrotu do centrów miast, związany także ze starzejącym się społeczeństwem oraz bliskością najpotrzebniejszym usług. Jak zauważył Kopenhaga zmaga się obecnie z zupełnie odwrotnym problemem, który akurat profesora cieszy - w centrum Kopenhagi chce wciąż mieszkać coraz więcej ludzi, a przestrzeń ta jak każda inna jest ograniczona.

Drugim z zadanych pytań było to, czy profesor Gehl nie obawia się tego, że jego twarz oraz autorytet będą służyły do legitymizacji działań podejmowanych przez władze Łodzi, które wydają się stać w sprzeczności z promowaną przez niego polityką rozwoju przestrzeni publicznych. Jako przykład została wskazana realizacja trasy W-Z w przyjętej formie.

Profesor Gehl odpowiedział, że będzie wyjeżdżał z Łodzi ze świadomością, że jest to bardzo bogate miasto, skoro rozpoczyna taką inwestycję. Realizacja takiej inwestycji przypomina mu podobne realizacje z Arabii Saudyjskiej, gdzie na sfinansowanie podobnych projektów przeznaczane są środki z handlu ropą naftową. Jednocześnie wskazał na to, że współczesne miasta realizują swoją politykę przestrzenną w perspektywie kolejnych kilkudziesięciu lat (wskazał; na perspektywę roku 2040), kiedy benzyna może kosztować pięć razy więcej niż obecnie, o ile w ogóle nadal będziemy mieli do niej tak swobodny dostęp jak teraz. Ma on także wrażenie, że zajmujemy się obecnie problemami, które z perspektywy Europy dotyczą poprzedniego stulecia. Równocześnie zdaje on sobie sprawę z tego, że w państwach “bloku wschodniego” jest znacznie mniej czasu na transformację, którą kraje Europy Zachodniej już przechodziły - przejście od modelu transportu opartego na indywidualnym ruchu kołowym do modelu opartego na sprawnym transporcie zbiorowym.

{mp}